Mieszkanie w kontenerze – “in to the LAS” #SlowLife

#InToTheLAS

Jakby ktoś mi kiedyś powiedział, że z typowo miejskiego typa zacznę pałać miłością do wiejskich klimatów, to wziąłbym miejską stal i beton, i dał po kostkach. 

Jak się jednak okazuje, pewne jest tylko to, że nic nie jest pewne.

Zmęczeni życiem w mieście od dłuższego czasu staliśmy przed koniecznością podjęcia decyzj,i czy wiązać się z Warszawą na stałe czy być może warto porzucić własną strefę komfortu i jeszcze bardziej wejść w ideę Slow Life.

Zmęczenie i potrzeba odskoczni od wielkomiejskiego życia, to główny argument. Kolejny fakt to, że 2 godziny drogi od Warszawy, w Otulinie Biebrzańskiego Parku Narodowego, znajduję się ojcowizna, w której za dzieciaka spędzałem każde ferie i wakacje. 

SOJCZYNEK | 53º29’27.852″ N 22º31’28.164″ E

Sojczynek, bo o nim mowa – to wieś w której jeśli mieszka 12 rodzin to będzie dobrze. 

Niedługo ta liczba trochę się powiększy, bo pomieszkiwać będzie tam mógł każdy z Was! 

No właśnie, to zmęczenie wielkomiejskim życiem skłoniło nas do stworzenia przestrzeni nie tylko dla siebie, a dla każdego, kto tak jak my – potrzebuje naładować akumulatory z dala od wszystkiego (i wszystkich).

Szukając przysłowiowych “czterech ścian” dla tej przestrzeni, zdecydowaliśmy się na wykorzystanie czegoś, co wcześniej spełniało zupełnie inną rolę niż miałoby spełniać obecnie. 

KONTENER MORSKI 

Gdzieś przypadkowo znalazłem artykuł o chłopakach z firmy Flexicube, którzy od dłuższego czasu zajmują się adaptacją kontenerów morskich pod całoroczne mieszkania, biura, przestrzenie handlowe czy cokolwiek innego do czego kontenery mogłyby się nadawać!

No i po roku od naszego pierwszego spotkania takie kontenery, oparte na ich technologii (o której niedługo – przyp. Menela), przygotowane według projektu, który współtworzyliśmy z Karoliną z Yo Home Design stanęły właśnie w Sojczynku. 

Tym samym ruszyliśmy z tworzeniem całorocznej przestrzeni Slow – Life! 

Póki co stan surowy, ale z każdym kolejnym postem będziecie mogli zobaczyć postęp prac! 

Tak, abyście za kilka miesięcy przyjechali do nas, i sącząc drinka w bani fińskiej zresetowali się od zgiełku miasta i własnych myśli!