Dom z kontenera morskiego – dlaczego akurat taki / #IntoTheLAS?

#IntoTheLAS

Ty, Menel ale jak to kontener? W sensie, że co proponujesz ludziom nocleg w baraku? W tym da się normalnie żyć i mieszkać?

Tego rodzaju pytań pojawiło się sporo na przestrzeni ostatnich miesięcy, od kiedy zaczęliśmy tworzyć Into The LAS.

Przyznaję, że kiedy ponad 2 lata temu, przez przypadek znalazłem gdzieś wzmiankę o chłopakach z FlexiCube, którzy zajmują się przerabianiem kontenerów morskich na całoroczne domy mieszkalne zaświeciła mi lampka, jak u pomysłowego Dobromira.

„Tak, to chyba jest to, co powinno powstać w Sojczynku!”

Po pierwsze dlatego, że wchodząc w głębiej w ideę slow – life znaleźliśmy rozwiązanie bliskie idei “zero waste”. Kontener, który swego czasu pływał gdzieś po morzach i oceanach, teraz dostaje drugie życie w zupełnie innym wykorzystaniu.

Negocjowaliśmy ze sobą baaardzo długo! Odwiedzałem ich biuro projektowe (notabene będące poniekąd domem pokazowym – przyp. Menela) na Przyczółkowej 148 w Warszawie nader często.  Przekonując się do tego, że poza samą nazwą kontener morski, po jego przeróbkach staje się w pełni funkcjonalnym domem mieszkalnym.

Przyszedł moment, że finalnie podjęliśmy decyzję, że podpisujemy umowę tworzymy projekt tego, jak to wszystko ma wyglądać i zlecamy realizację dwóch, całorocznych domków tworzących w tym momencie Into The LAS.

Od podpisania umowy, wpłaty pierwszej transzy chłopaki z Flexicube potrzebowali raptem niespełna 2 miesięcy aby kontenery były gotowe do transportu do Sojczynka.

Tym samym w dość krótkim czasie od podpisania umowy kontenery zostały osadzone na sojczyńskiej ziemi.

Paradoksalnie więcej czasu potrzebowaliśmy na zrobienie tzw. wykończeniówki domków, niż zajmował sam czas stworzenia domków w stanie deweloperskim. Firma zresztą zajmuję się także tworzeniem tych kontenerów również w opcji wykończenia pod klucz. Co z perspektywy czasu mogę polecić. Chyba, że macie sprawdzonych fachowców, którzy znają się na wykończeniówce i wiedzę w tym temacie mają zaktualizowaną na obecne czasy, a nie erę Gierka, jak to było w naszym przypadku.

Na szczęście po zakończeniu współpracy z pierwszym fachurą udało nam się znaleźć robotników, którzy wyprowadzili syf zostawiony przez pierwszego do właściwego stanu.

Budownictwo modułowe, bo do tej grupy należy zaliczyć domy z kontenerów przypomina trochę budowę z klocków. Jedynym ograniczeniem jest własna fantazja i … zasobność portfela.

I tutaj ważna kwestia. Fakt, że domy tworzy się na bazie kontenera morskiego nie czyni tej inwestycji tanią. Więc jeżeli ktoś z Was myśli sobie „O coś dla mnie, wyjmę zaskórniaki i będę miał fajny domek”, to mogę już zgasić podjarę. No ale za jakość też trzeba płacić. 

Sam kontener zapewne jest jedną z tańszych składowych całego budynku. Izolacja, w naszym przypadku duże z potrójnym szkleniem okna, transport to te droższe elementy budowy. A i tak nie wyczerpują one pozostałych składowych tworzących ostateczną cenę.

Ktoś powie przecież na rynku są tańsze opcje budowania modułowego. Pewnie, że są. Ale tak, jak napisałem wyżej, w momencie kiedy znaleźliśmy opcję budynków w duchu “zero waste”, którym możemy dać drugie życie. Co w całości spina się z naszą ideę slow – life wiedzieliśmy, że chcemy mieć domy z kontenerów morskich.

Tak naprawdę każdy w obecnym świecie każdy może znaleźć taki rodzaj budownictwa, który mu odpowiada.

Ktoś inny z kolei napisze ale FlexiCube są drodzy, są na rynku tańsi tworzący w technologii adaptacji kontenerów morskich. Być może. Jednak dla nas argumentem było wieloletnie doświadczenie chłopaków w tej branży. Teraz, od kiedy używamy już kontenerów mieszalnie od jakiegoś czasu mam pewność, że po pierwsze mamy ciekawe pod kątem designerskim całoroczne domki, po drugie, wiem i czuje, że mamy domki z bardzo dobrą izolacją termiczną czy wentylacją powietrza. A wystrój to już osobna kwestia, o której pisałem Wam we wcześniejszych postach.

Jeżeli ktoś z Was myśli o tego rodzaju inwestycji, a nie jest do końca przekonany, to nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was do nas, na Podlasie. Na własnej skórze zobaczycie jak to wszystko wygląda.

Rezerwacji możecie dokonać na naszej stronie:
www.intothelas.com