#InToTheLas: Wpadnij do nas na weekend na wspólne gotowanie! [KONKURS]

#InToTheLas

WRESZCIE! Skończyliśmy kuchnie w #InToTheLas.

Zanim jednak o kuchni, to już teraz zajawię Ci konkurs, o którym więcej napiszę w dalszej części postu! Nagroda mnie samego lekko stresuje, bo do wygrania jest weekend w #InToTheLas!

Weekend sam w sobie nie jest dla mnie stresem. Stresuję się na myśl, że będzie to weekend, gdzie poza Twoją osobą towarzyszącą (oczywiście jak wygrasz) będę ja z moją Viką! 🙂

Reszty w tym temacie szukaj w dalszej części postu! 

Realizacja całej przestrzeni #InToTheLas różni się od pierwotnie założonego projektu. Nie wiem czy jest to standard w wykończeniówce, ale u nas, w trakcie prac budowlanych, zaczęło okazywać się, że pierwotny projekt nie będzie optymalnym wykorzystaniem, skądinąd niewielkiej przestrzeni (każdy domek ma ok. 30 m2).

Dodatkowo mieliśmy poczucie, że wcześniej założony projekt nie do końca ma “ducha” miejsca jakie chcemy tworzyć. 

Duża w tym moja wina, bo niestety moje myślenie abstrakcyjne nie jest tak wysoce rozwinięte i ilekroć widzę projekt wydrukowany na kartach papieru, to z reguły nigdy nie umiem wyobrazić sobie tego w wersji fizycznej. 

W każdym razie finalna realizacja stworzona na bazie projektu Karoliny z Yo Home Design jest dokładnie, tym na czym nam zależało. 

Partnerem tego postu jest marka Amica, do której jakiś czas temu napisałem z pytaniem, czy nie chcieliby zadziałać wspólnie przy tym projekcie. 

Dokładnie to napisałem do bardzo sympatycznej Magdy z agencji, która obsługuje markę. I tak, jak zależało mi na tym, aby sprzęty AGD w #InToTheLas były z prawdziwego zdarzenia, dając pełen komfort korzystania z kuchni w duchu slowlife, tak i Magda skoordynowała w idealny sposób cały proces na linii Menel – Amica

Jak już wspominałem w swoich relacjach Instastories na moim IG [KLIK], tematy około-budowalne to dla mnie nowa porcja wiedzy. A z wiedzą, wiadomo jak jest. Nikt od razu nie urodził się Einsteinem. Ilość gaf i błędów jakie popełniłem przy wykończaniu #InToTheLas niech może zostanie moją słodką tajemnicą. Ale wykorzystując tematykę tego postu, opowiem Wam o jednym przypale jaki sam sobie zorganizowałem. 

Sprzęt jechał do Sojczynka z Wronek. Blisko 600 km trasy. Z dostawą sprzętu umówiony byłem na godzinę 8:00. Punktualnie w środowy poranek podjeżdża pan ze sprzętem. Ja oczywiście “podjarany” jak przysłowiowa świnia grzmotem. Już czuję te smażone w jajku grzybki na patelni. Wszystko jak w zegarku.

Sprzęt odebrany. Zabieram się za tzw. unboxing przed samym sobą. No i przypał. Okazuje się, że mała lodówka do zabudowy nie zawsze jest tą, którą montuje się pod blatem. Zamówiłem nie ten wymiar. Nie ma opcji, aby weszła ta, gdzie w założeniu miała wejść. 

Projektu kuchni nie zmienię, bo meble też już w drodze.

3 dni się zbierałem, aby napisać do Magdy, że “Słuchaj, jest taka sprawa. Wiesz jak to jest, jak facet ma zmierzyć, to zawsze coś tam sobie doda. No i u mnie wyszło trochę za dużo. Lodówki mi nie pasują w wymiarze. Ratuj proszę!”

Uratowała! Kilka dni później właściwe modele Amica UM130.3 pojawiły się w #InToTheLas! Jajka do grzybów miały gdzie się chłodzić!

Moje dwie największe przyjemności od jakiegoś czasu to “nicnierobienie” i jedzenie. I właśnie takiego “ducha” będziemy chcieli przekazać każdemu, kto będzie odwiedzał #InToTheLas. 

“Nicnierobienie” w otoczeniu Otuliny Biebrzańskiego Parku Narodowego w mojej ocenie jest wartością samą w sobie. Jeżeli do tego dodamy jeszcze samodzielną celebrację kubków smakowych i sytość żołądków każdego z gości naszej przestrzeni, no to czego chcieć więcej?

A patrząc na rozwiązania, które stosuje Amica, jak chociażby pole grzejne dopasowujące się do wielkości garnka, tworzące tzw. “most” (funkcja Bridge – łączenie pól grzewczych), dzięki którym postawisz owalny, sporych rozmiarów garnek czy brytfankę. Zmywarka z dużą optymalizacją miejsca w środku (patent na mycie sztućców jest kapitalny – przyp. Menela), wewnętrznym oświetleniem i oszczędnością wody. Lodówka, która automatycznie się odszrania oraz dba o mój portfel (klasa energetyczna A++ – przyp. Menela). No i serce kuchni #InToTheLas – piekarnik. Nagrzewający się w 3 min. Z opcją katalitycznego czyszczenia i gwarancją równomiernego rozłożenia temperatury na całej powierzchni. No to mogę mieć pewność, że będzie tutaj gotowane tak jak ma być! 

Narobiłem Ci smaka? No to czas na konkurs! 

Razem z marką Amica zapraszam Cię do konkursu, w którym do wygrania jest weekend w #InToTheLas dla Ciebie i osoby towarzyszącej. Bonusem jest towarzystwo mnie i mojej Viktorii! 

Pokażemy Ci okoliczne lasy, posiedzimy w otoczeniu pobliskich łąk, no i najważniejsze – wspólnie pogotujemy! W końcu nic tak nie zbliża ludzi jak wspólne jedzenie! 

Lubisz ryby, będą ryby! Wolisz mięso, będzie mięso! Rekomendujesz wege – nie ma problemu! A że mamy sprzęt wyposażony w przemyślane rozwiązania i zmywać nie będzie trzeba! To czego chcieć więcej?

A wieczorem rozpalimy sobie balię i pod gołym niebiem wygrzejemy kości, popijając winko na lepsze trawienie! 

Totalny chill! 

A teraz ZASADY KONKURSU:

  • Na swoim Instagramie wrzuć zdjęcie, które będzie zachowane w klimacie poniższego zadania: 

Wspólne gotowanie z Menelem w #InToTheLas jest dla mnie, bo na bank gotuję lepiej niż on!

(opublikuj na IG swoją wariację tego, co zjadłbyś z Menelem w #InToTheLas, oznacz profil @Amica i @Ekskluzywny_Menel oraz dodaj #InToTheLas)

  • Spośród wszystkich zdjęć wybierzemy jedno, to najbardziej ciekawe i kreatywne, z autorem którego spędzimy wspólny weekend w #InToTheLas
  • Konkurs trwa do 04.12.2019 r.
  • Pełen regulamin konkursu znajduje się TUTAJ

Nie wiem jak Tobie, ale mi już kiszki marsza grają! Czekam na Twoje zgłoszenie i być może do zobaczenia niedługo w Sojczynku! Trzymam kciuki! 

Materiał powstał w ramach działań z marką.