PROJEKTANCI O KTÓRCH WARTO WIEDZIEĆ: MARC JACOBS

#menelskiewybory

“Nigdy nie marzyłem o zrewolucjonizowaniu mody; tworzeniu ubrań, które trafią do muzeum. Chciałem robić stylowe ciuchy, ale chciałem też widzieć noszących je ludzi.”

Marc Jacobs urodził się w 1963 roku w Nowym Jorku. A miłością do mody zaraził się od wychowującej go babci.

Projektant skończył studia na prestiżowej uczelni Parsons School of Designs i już jego dyplomowa kolekcja kolorowych dzianin spotkała się w dużym zainteresowaniem. Pierwszą samodzielną kolekcję Jacobs zaprojektował w 1986 roku i od razu zdobył za nią prestiżową nagrodę CFDA.

W tym samym roku po raz pierwszy wraz z grupą siedmiu innych projektantów pojawił się też wtedy na łamach amerykańskiego “Vogue’a” jako nadzieja mody. Proroctwo magazynu sprawdziło się, bo Marc Jacobs pozostaje jednym z najsłynniejszych amerykańskich projektantów mody.

W 1989 roku Jacobs został projektantem marki Perry Ellis, a w 1993 roku zaprojektował dla niej słynną już kolekcję “Grunge”. Pojawiły się w niej dżinsy, flanelowe koszule, kowbojki, kwieciste sukienki i zapinane na guziki sukienki noszone z szortami. Kolekcja przyniosła mu kolejną nagrodę CFDA i światowy rozgłos. To skłoniło go do ugruntowania swojej pozycji i założenia własnej marki o nazwie Marc Jacobs.

W 1997 roku Jacobs został głównym projektantem francuskiego domu Louis Vuitton, z którym współpracował przez 16 lat. W tym czasie sprawił, że nieco staroświecka marka kojarzona głównie z torebkami stała się znowu jedną z najbardziej pożądanych w świecie mody.

W trakcie pracy dla Louis Vuitton projektant nie tylko skupiał się na ubraniach, ale też poprzez współpracę z takimi artystami jak Stephen Sprouse czy Takashi Murakami wprowadzał na rynek kultowe dziś torby LV. Współpracę z francuskim domem mody zakończył przepiękną, ale przewrotną, bo całą czarną, kolekcją na wiosnę/lato 2014.

“Dziwną rzeczą w modzie jest, że ją kochasz i nienawidzisz. Jako projektant mody, kocham zmiany i ich nienawidzę. Są też nawyki – zachowania, nawyki zawodowe – a potem to wszystko znika: to wielka strata, coś co robiłeś przez 16 lat. Byłeś do tego bardzo przywiązany, byłeś bardzo przywiązany do ludzi, z którymi pracowałeś. Ludzie, chaos, to wszystko razem to ból i przyjemność.”

Z Louis Vuitton odszedł, żeby zająć się swoim rozrastającym się imperium, które liczy powstałą w 2001 roku linię Marc By Marc Jacobs, linie dziecięcą i rozwijające się od 2013 roku imperium kosmetyczne. Kolekcje Jacobsa wciąż są świetnie ocenie, choć ostatnio oberwało mu się za dredy, w których białe modelki pojawiły się na wybiegu kolekcji na wiosnę/lato 2017, za co Jacobs przeprosił niedawno w wywiadzie dla InStyle’a.

W swojej najnowszej kolekcji na jesień/zimę 2017/2018 projekt inspirował się początkami kultury hip hopu, wysłając na wybieg modelki w dresach, futrach, butach na platformie i ze złotymi łańcuchami powstałymi we współpracy z artystą Ursem Fischerem. 

Marc Jacobs, a także jako pies Neville Jacobs są też gwiazdami Instagrama. W jednym z wywiadów Jacobs przyznał zresztą, że lubi Instagram, ale też przejmuje się pojawiającymi się na im komentarzami.

“Lubię tą uwagę. Lubię czytać komentarze. No większość z nich. Oczywiście jest ten problem, że może być 500 pozytywnych komentarzy, ale to ten jeden negatywny będziesz rozpamiętywać. Ciągle mówię o tym mojemu terapeucie.”

Photo by onesevenone on Foter.com / CC BY-NC-SA