CI, KTÓRZY ZMIENIAJĄ OTOCZENIE: TOMASZ OSSOLIŃSKI

#menelstwosieszerzy

Dobry projektant mody musi znać sylwetki i bryły jak rzeźbiarz. Musi też pracować z fakturami niczym malarz. Projektując, powinien stawiać przede wszystkim na mądre połączenia wielu elementów i ruch tak samo jak architekt. A jego kunszt musi być wypracowany jak u najznakomitszego rzemieślnika. Jest artystą, który wnikliwie przygląda się ludziom, których ubiera – doskonale zna zarówno ciało kobiety jak i mężczyzny oraz podkreśla krojem i kolorystyką to, co w nich najlepsze.

Jest w Polsce pewien wyjątkowy twórca o rozpoznawalnym nazwisku. Prowadzi on swoje atelier, jest doceniany w kraju i za granicą. Ale o samym sobie mówi „skromny krawiec”. Pod jego okiem otoczenie dosłownie się zmienia. Jak to robi i jaki jest jego styl?

Przyjrzyjmy się bliżej Tomaszowi Ossolińskiemu – jednemu z najważniejszych polskich projektantów i kostiumografów.

jastrza%cc%a8b-post-2-ossolinski
fot.: jastrzabpost.pl

Projekty Ossolińskiego od lat możemy podziwiać na czerwonym dywanie. Polscy aktorzy, reżyserowie i muzycy z dumą reprezentują nasz kraj na arenie międzynarodowej. W kreacjach jego autorstwa wystąpili nominowani do Oscarów Agnieszka Holland, Hanna Polak i Robert Więckiewicz. W Cannes suknię jego autorstwa nosiła Grażyna Torbicka, natomiast na festiwal Berlinale wybrał stroje dla Małgorzaty Szumowskiej i Magdaleny Cieleckiej.

Od dwudziestu lat pracuje w jednej branży, będąc wiernym technice „bespoke tailoring”, czyli szyciu na miarę. Specjalizuje się w męskich garniturach i sukniach wieczorowych. Jest znany z najwyższego poziomu, jaki można osiągnąć w tej dziedzinie oraz z najlepszej jakości materiałów, z którymi pracuje. Jego wpływ na otoczenie jest nie tylko wizualnym „upiększaniem” rzeczywistości za pomocą mody. Ossoliński jak mało kto udowadnia, że mistrzostwo jest możliwe do osiągnięcia niezależnie od wieku i miejsca pochodzenia. Czy wiecie, że już jako osiemnastolatek objął stanowisko głównego projektanta dla marki Bytom? Bardzo wcześnie, jako dziecko zaczął interesować się… maszyną do szycia jego babci! Już wtedy był pewien, że pragnie zajmować się modą.

Rozpoczął naukę w technikum odzieżowym w Katowicach. Gdy miał szesnaście lat zaprojektował swoją pierwszą kolekcję. Często wspomina nazwiska, którymi się inspirował i które miały wpływ na jego rozwój – Barbara Hoff, Grażyna Hasse, Kalina Paroll i Jerzy Antkowiak. Jako nastolatek był zauważany przez największe autorytety w branży podczas licznych konkursów.

Zaczął stawiać pierwsze kroki w telewizji i prezentował tam swoje kolekcje. Tuż po maturze dostał propozycję pracy dla Zakładów Odzieżowych Bytom – jest to jedna z największych tego typu firm i istnieje do dziś. Po zdobyciu doświadczeniaq wśród najlepszych krawców w śląskiej fabryce jego kariera nabrała rozpędu. Zdobył liczne nagrody, między innymi w Elle Style Awards oraz w Polskim Konkursie Reklamy KTR.

ossolinski-party

fot.: party.pl

jastrza%cc%a8b-post-ossolinski

fot.: jastrzabpost.pl

Najważniejsze osobistości ze świata biznesu, kultury i sztuki oraz polityki ubierają się w atelier Tomasza Ossolińskiego. Nie może narzekać na brak pracy, a pytany, czy ma czas na wakacje najczęściej odpowiada: „praca projektanta mody to część życia, nie 8 godzin dziennie”.

Ważną częścią jego profesji jest opera i teatr. Można pomyśleć, że to zupełnie inny rodzaj projektowania. W związku z tym, że Ossoliński kocha tę dziedzinę sztuki i łączy ją z wybitnym kunsztem krawieckim to bez wątpienia jest jednym z najlepszych kostiumografów polskich naszych czasów. Stworzył projekty dla wyreżyserowanej przez Krystynę Jandę sztuki „Upadłe Anioły” (z Cielecką i Ostaszewską w rolach głównych), dla opery „Traviata” w reżyserii Mariusza Trelińskiego, a także spektakli „Weekend z R” (reż. Krystyna Janda) i „Trzeba Zabić Starszą Panią” (reż. Cezary Żak).

Jego praca przy takich projektach nazywana jest często heroiczną ponieważ w ciągu kilku tygodni musi zaprojektować kilkadziesiąt kostiumów. Swój rekord pobił w trakcie pracy nad „Traviatą” – stworzył dwieście kostiumów męskich w dwa miesiące!

ossolinski-styl

fot.: styl.pl

ossolinski-harpersbazaar

fot.: harpersbazaar.pl

Za nim dwadzieścia lat nieprzerwanej pracy twórczej. Jego nazwisko to synonim najlepszej jakości, indywidualnego podejścia do klienta oraz umiejętności podkreślania w sylwetce tego, co najlepsze. Jako prowadzący program Project Runway pełnił rolę mentora i pomocnika dla uczestników – młodych i utalentowanych artystów ze świata mody. Chyba nikt inny nie byłby w stanie zastąpić go w tej roli. To, co w każdym odcinku rzuca się widzom w oczy to otwartość i chęć pomocy Tomasza.

Z jego osiągnięciami mógłby być zadufanym w sobie, ekstrawaganckim artystą w ciemnych okularach. Ale daleko mu do takiego zachowania! Sam często w wywiadach skromnie podkreśla, że jest tylko prostym krawcem, a to, co w jego życiu się wydarzyło to ogromny dar. Jest w nim chęć pomagania innym – oprócz opiekowania się młodymi projektantami często bierze też udział w akcjach charytatywnych (na przykład dla Hospicjum Cordis).

ossolinski-kozaczek

fot.: kozaczek.pl

Ossolinski Tomasz
Ossolinski Tomasz

fot.: plotek.pl

Jego styl nie ma nic wspólnego z katalogowym prezentowaniem garnituru. Nosi męskie, dobrze skrojone ubrania ale w nonszalancki, lekki sposób. Najczęściej zobaczymy go w delikatnie rozpiętej koszuli (nie boi się wybierać odważnych barw), miękkiej marynarce i idealnie skrojonych, eleganckich spodniach, a także w klasycznym płaszczu typu trencz. W niestandardowy sposób łączy faktury i kolory, nigdy jednak nie przekracza granicy stosowności przy ważnych okazjach. Wie jak na luzie traktować elegancki ubiór. Często wybiera męskie szale w różne wzory, a do górnej kieszonki marynarki wkłada wielobarwną poszetkę. Znakiem rozpoznawczym Tomasza Ossolińskiego są też długie, zadbane włosy i szczery uśmiech. Bez trudu można mu gratulować nie tylko sukcesów w branży ale też znakomitej prezencji (na co dzień i od święta).

 

zdjęcie główne: gazeta.pl