Czy Mołdawia rzeczywiście nie posiada atrakcji turystycznych [VIDEO]

#menelskiemysli

Mołdawia to kraj, który poza winnicami nie ma jakiś szczególnych atrakcji turystycznych. Nie zmienia to jednak faktu, że warto zaplanować podróż w tamte rejony. Szczególnie jeżeli nie jesteś fanem biernego odpoczynku.

Nasza podróż do Mołdawii odbyła się na przełomie lipca – sierpnia i związana była z nagrywaniem klipu do piosenki „Plastikowy Spokój” [KLIK]. Tym samym nie jest to materiał stricte podróżniczy.

Do samej Mołdawii najlepiej dostać się samolotem, bezpośrednio z Warszawy. Teoretycznie nie potrzebujemy wizy, jednak o ile nie miałem problemu z odprawą w kierunku do Kiszyniowa, to w momencie powrotu do Polski było trochę trudniej, ale jak widać udało się. 

Wiza może się Wam przydać, jeżeli planujecie podróż w kierunku Naddniestrza, separatystycznej republiki na terenie Mołdawii. Jednocześnie będącego tzw. „skansenem komunizmu” co jest atrakcją samą w sobie, jak nie jedyną w ogóle. 

Sama Mołdawia przypomina mi wschodnią część Polski lat 90-tych czy też „Świat Warszawskiego Stadionu Dziesięciolecia” w szczycie swojej handlowej sławy. 

Taki swoisty „back to the past”, co w mojej ocenie jest wartością samą w sobie, pozwalającą docenić miejsce do którego doszła Polska obecnie.

Poza wspomnianymi winnicami oraz Naddniestrzem sama Mołdawia nie posiada atrakcji turystycznych. Tutaj atrakcją jest po prostu sposób życia Mołdawian, ich kuchnia, natura, no i oczywiście wino.