Testowałem Bulldoga

#menelskiewybory

Ten czteronożny Dżentelmen, o przekozackim imieniu „Pączek” wbił do mnie ostatnio na chatę i bez pardonu rzucił tekstem:

Ej Ty, Stary!
Słyszałem, ze laluś z Ciebie!
Masz tutaj paczkę kosmetyków spod mojej łapy.
Przetestuj i daj znać co sądzisz! 

– Ważkie słowa z tym lalusiem – pomyślałem.

No ale…

Testować kosmetyki lubię, psu z mordy dobrze patrzy, to co mi pozostało zrobić! 

Marka Bulldog powstała w 2005 roku w Wielkiej Brytanii. Jej założyciel, Simon Duffy, zmęczony faktem braku kosmetyków dedykowanych tylko i wyłącznie dla mężczyzn, zakasał rękawy i stworzył markę, która swoją uwagę skupia tylko i wyłącznie na męskiej facjacie. 

I choć od tamtego czasu minęło już ponad 10 lat, to w Polsce marka pojawiała się stosunkowo niedawno. 

Kosmetyki należą do grupy kosmetyków drogeryjnych (do kupienia w sieci Drogerii Rossmann – przy. Menela), czyli tych, które dostępne są w stosunkowo niskiej cenie, z zachowaniem dobrej jakości działania. Co oczywiście nie jest standardem w przypadku każdych kosmetyków drogeryjnych. 

Skład linii tych kosmetyków to połączenie składników naturalnych oraz syntetycznych w całości tworzących kompozycje dedykowaną tylko i wyłącznie męskiej skórze. 

Ciekawostką, wartą podkreślenia jest również fakt, że składniki kupowane są od małych społeczności lokalnych, a także w ramach Sprawiedliwego Handlu (Fair Trade).

Co więcej, w żadnym kosmetyku nie znajdziesz sztucznych barwników, syntetycznych substancji zapachowych. A każdy z tych produktów jest odpowiedni dla wegetarian oraz wegan (cała linia zostałą zatwierdzona przez Vegetarian Society – przyp. Menela).

Niezależnie czy masz skórę normalną, mieszaną czy wrażliwą jesteś w stanie skomponować z składowych tej linii pełną pielęgnację, zarówno swojej twarzy, jak i zarostu. 

W skład linii wchodzą: żel do mycia twarzy, krem nawilżający, szampon do zarostu, balsam oraz olejek pielęgnujący do włosia na twarzy.

Połączenie zapachu zielonej herbaty, aloesu i olejku kamelinowego dodatkowo tworzy przyjemny, męski zapach tych produktów. A design opakowań, minimalistyczny i z męskim sznytem, pozwala pozbyć się jakiegokolwiek wstydu, jeżeli takowy posiadasz, używając kosmetyków w miejscach takich jak siłownia czy basen.

Reasumując, kosmetyki są idealną referencją jeżeli szukasz linii łączącej dobry stosunek ceny do jakości. Poza tym, jeżeli jesteś świadomym konsumentem i zależy Tobie na doborze kosmetyków niezawierających w swoim składzie produktów odzwierzęcych, to tym bardziej mogę zachęcić Ciebie do przetestowania tej linii. 

Post powstał we współpracy z marką.