10 kwestii, które godzą w Twoją MĘSKOŚĆ!

#menelskiemysli

DEBATA O TYM CO MĘSKIE, A CO MĘSKIE NIE JEST, OD JAKIEGOŚ CZASU ZACZYNA PRZYBIERAĆ DOŚĆ KURIOZALNĄ FORMĘ!

Spokojnie, nie będę w tym poście biadolił nad losem mężczyzny w dzisiejszym świecie. Z biadolenia jeszcze nigdy nic dobrego nie wynikło.

Nie macie jednak wrażenia, że historia kołem się toczy?

Przez lata kobiety walczyły o swoją emancypację i równość płci względem siebie. Lata walki o możliwość noszenia spodni, tak dosłownie, jak i w przenośni dały kobietom w znacznej mierze to, o co walczyły.

Nie twierdzę, że wszystko w tym aspekcie zostało już osiągnięte ale przyznajcie, jest lepiej.

I tak, jak przez lata kobiety walczyły o to, aby nie wkładać ich w jakiekolwiek ramy, tak dzisiaj, nas facetów, z uporem maniaka, próbuje się przybić do ściany otoczonych ramą tego, co męskie, a co męskim nie jest.

Zupełnie zapominając o tym, że męskość to dość indywidualna sprawa, a to co męskie było 50 lat temu, nie musi być męskie w dzisiejszym świecie

Są jednak aspekty, które w męskość godzą wyjątkowo mocno – i o nich dzisiaj mowa!

Testem na męskość przez lata była teza o stawianiu domu, sadzeniu drzewa i płodzeniu syna. Wszystko oczywiście w jednym i tym samym t-shircie.

Domu nie postawiłem, drzewa jeszcze nie zasadziłem, nad synem póki co pracuje, a t-shirtów mam co najmniej kilka, w zależności od okazji.

Czy czuje się w związku z tym niemęsko? Zgadnijcie!

W sumie, idąc trybem tego głupiego, skądinąd powiedzenia, można by uznać, że prawdziwa kobieta to ta, w domu której można jeść z podłogi, garderoba ułożona jest idealnym blokiem kolorystycznym, a ona sama dbania o dom i dzieci nie rozpatruje w kategoriach pracy na etacie, bo przecież to sama przyjemność

Odpowiedzialność najbardziej świadczy o męskości w dzisiejszym świecie. Nawet jeżeli miałaby być ubrana w różową koszulę i espadryle, to facet odpowiedzialny zawsze będzie męski.

I choć dzisiaj próbujemy od niej uciekać, to jednak, Drodzy Koledzy, na nic zda się nowa kuracja testosteronem, nowa bryka pod domem czy jedno modżajto dla swojej świni, jeśli hasło odpowiedzialność będziemy trzymać w słowniku wyrazów obcych.

Nie wiem jak Wy ale ja przez wiele lat dorastałem z przeświadczeniem, że facet emocji nie posiada, a jeżeli już jakieś posiada, to ukazuje je waląc pięścią w stół lub mając pokerową twarz, nawet nie znając zasad gry w pokera.

Świadomość swoich emocji nie musi od razu wiązać się z rozchwianiem emocjonalnym lub płaczem przy świątecznej reklamie Allegro. 

O ile, my mężczyźni swoją emocjonalną stronę mamy rozwiniętą inaczej niż kobiety. W tym aspekcie nigdy nie będziemy równi, to warto być świadomym, że emocje posiadamy i warto być z nimi na „TY”.

Dobra, kij w dupie świadczy „na nie” zarówno w przypadku kobiet jak i mężczyzn.

Zbytnia sztywność w odcinku lędźwiowym jeszcze nikomu nie wyszła na dobre.

Aspekty modowo – pielęgnacyjne szczególnie podatne są na męsko – niemęską dyskusje.

Dbanie o siebie, choć nie obowiązkowe, jeszcze nikomu na złe nie wyszło. Szczególnie w dzisiejszych czasach.

I o ile trudno jest jednoznacznie określić podstawowe zasady dbania o siebie. To uznajmy, że zadbany facet wie do czego służy prysznic, zdaje sobie sprawę, że zęby stałe rosną raz w życiu, zadbane dłonie i buty są wizytówką, a sportem nie nazywa się przełączania kanałów w telewizorze.

W temacie mody i reszty aspektów pielęgnacyjnych – zadbany mężczyzna po prostu czyta blog Ekskluzywnego Menela.

Amerykańscy naukowcy udowodnili, że osoby inteligentne przeklinają więcej – tym samym dając nam kolejny argument do celebracji własnego „ja” usprawiedliwiający lenistwo i brak chęci pracy nad samym sobą.

Nie wiem jaki związek ma przeklinanie z poziomem męstwa, jednak „kurwa i chuj” z ust faceta, szczególnie w nadmiarze, w dzisiejszym świecie jest oznaką bardziej słabości niż męskości.

Podobno feminizm kończy się wtedy, kiedy trzeba wnieść lodówkę na 4 piętro.

W idealnym świecie równo znaczyłoby równo:

„Kupiłaś sobie lodówkę, fajnie! Wnoś sobie ją teraz sama.

Tutorial z podłączenia znajdziesz w YouTube”

Jednak do idealnego świata trochę nam brakuje, więc równouprawnienie nie do końca może być traktowane dosłownie.

Lepiej, a już na pewno bardziej męsko, jest traktować ten aspekt partnersko, który ma to do siebie, że nie tyle mamy po równo, co kiedy One są słabsze, to my jesteśmy silniejsi, i odwrotnie.

Uprzedzając, bycie świadomym swojej słabości to atut.

Większość z nas zapewne nigdy nie będzie interesować się fizyką kwantową. Nie wiem jak Wy ale ja z tego powodu nie czuje się jakiś gorszy.

Nie zmienia to jednak faktu, że męski facet swoje zainteresowania posiada, nawet jeżeli są nimi popularne Jolki.

Będąc w tym temacie – pamiętajcie, że nikt nie ma prawa oceniać ludzi przez pryzmat ich zainteresowań.

Czasem odcięcie pępowiny w życiu mężczyzny przychodzi dużo później niż medycyna nakazała. A im później ją się odcina, tym bardziej to boli.

Matka, choć jedna i kochana, w pewnym momencie życia musi przestać być tą, która pod nos postawi talerz, a na tyłek założy czyste majtki.

A im szybciej to się stanie, tym lepiej dla wszystkich.

O tym jak mężczyzna będzie traktował kobiety w swoim życiu świadczy to, jak traktuje swoją matkę.

Tylko tyle, i aż tyle! 

Pozoranctwo to plaga dzisiejszego świata. Niby wszyscy jesteśmy tacy indywidualni, a przyglądasz się ludziom ze swojego otoczenia i od razu się zastanawiasz „kurde, przecież gdzieś już to widziałem”.

To, że ¾ ludzi na Instagramie ma teraz sześciopak na brzuchu, nie znaczy, że masz się zarżnąć za życia w pogodni za swoim kaloryferem, jeżeli w ogóle tego nie czujesz.

To, że połowa Twoich kumpli z seksu uczyniła dyscyplinę sportową, o wierności nie wspominając, nie znaczy, że musisz teraz przelecieć wszystkie koleżanki w pracy zdobywając tym samym „Order Największego Buhaja” w firmie.

To, że sąsiad dwa razy do roku robi sobie z rodziną „all inclusive” (bardzo często za kredyt) nie oznacza, że od teraz dewizą Twojego życia ma być „postaw się, zastaw się, a miej”.

I tak można jeszcze kilka przykładów podać, ale po co?

Życie to ciekawy film, z nawet fajnym scenariuszem – jednak smakuje tym lepiej, im szybciej uzmysłowi się sobie, że wszystkie role w tej produkcji są już zajęte.

A owacje na stojąco, przy napisach końcowych, dostaną tylko Ci, którzy grając siebie, nie grali innych.

fot.: boyfrienddrama.com