ŁUKASZ JEMIOŁ: HUNTED

#menelskamoda

Nie będzie żadnym odkryciem stwierdzenie, że na naszym rynku jest niewielu projektantów zajmujących się modą męską z właściwą atencją, a już tych, którzy tę modę sprzedają zapewne policzyć można na palcach jednej ręki.

Winni tej stytuacji znajdują sie po obu stronach. Jednak analizę tego problemu zostawiam na osobny post. 

Tym bardziej cieszą momenty, w których projektant znany do tej pory głównie ze swoich kolekcji dedykowanych Paniom decyduje się na zaprezentowanie równie dobrych, jak nie lepszych, sylwetek męskich. 
 
26. września 2017 roku Łukasz Jemioł, bo o Nim mowa, w przestrzeniach Praskiej Drukarni w Warszawie zaprezentował swoją kolekcję Hunted, inspirowaną, jak się można domyślić, wszystkim tym co z polowaniem związane.
 
Przeglądając męskie sylwetki nie do końca widzę nawiązania do drapieżności, dzikiego temperametu, o którym można przeczytać w informacji prasowej dotyczącej kolekcji.
 
Zapewne owa drapieżność i wspomniany temperament z założenia miał być widoczny tylko w linii damskiej, która tworzy główną oś działań projektanta. 
 
JEDNAK,
 
Kolekcja Hunted, dość niespodziwanie pokazuje ciekawe sylwetki męskie.
Owszem Projektant we wcześniejszych kolekcjach prezentował męskie akcenty, jednak z reguły był to typowy basic.
 
Zapewne pamiętacie dość nieforunne hasło: „First Sex, Second Love” i odwrotnie, które było hasłem przewodnim jednej z basicowych linii projektanta. 
Jemioł tworząc nową kolekcję postawił na ciekawe, wyraziste, naprawdę bardzo atrakcyjne projekty linii męskiej. Mięsite swetry, szlachetne tkaniny i ciekawy wzór kraty to charakterystyczne elementy tej kolekcji. 
 
Szukasz ciekawego, dwurzędowego garnituru w paski? Proszę bardzo!
Wolisz kratę? Nie ma problemu!
 
A może turkusowy płaszcz wykonany z kaszmiru? Też jest! 
 
Na uwagę zasługują także dwa ciężkie płaszcze z szerokimi klapami oraz wełniane golfy!
 
Całość kolekcji zamyka się w kolorystyce różnych odcieni szarości i granatu, dodatkowo łączonej zielenią, złotem czy wyrazistym turkusem. 
 
Jeżeli tak ma wyglądać „mężczyzna Jemioła” to jestem zdecydowanie na tak i z ciekawością będę obserwował, w którą stronę projektant poprowadzi swoje męskie kolekcje w przyszłości.
 
fot.: materiały prasowe