LOOKBOOK #196: VINTAGE COAT AND HYBRID WATCH

#menelskamoda

Z sezonu na sezon, skład płaszczy jakie są „serwowane” nam w ofercie większości sklepów, pod kątem jakości, jest odwrotnie proporcjonalny do ceny jaką należy za niego zapłacić.

Już niejednokroronie słyszałem, że dzisiejszy poliester nie jest tym samym poliestrem jaki był wytwarzany lata temu.

Nie jest to wielce pocieszające, szczególnie jeśli czytając metkę okrycia wierzchniego na pierwszym miejscu mamy owy poliester, a dopiero na samym końcu, gdzieś w otchłani materiału jest np. wełna. 

I ok, jeśli ktoś lubi zimą ubrać się w plastik nic mi do tego. Problem jednak pojawia się wtedy kiedy cena za taki płaszcz jest na tyle wysoka, że ma się poczucie płacenia za płaszcz w 100% wełniany. 

Wspominałem Wam o tym na swoim FB, że sama domieszka poliestru nie jest niczym złym, o ile jest go maksymalnie 30% w całym składzie. 

I teraz mam zadanie dla Was! Będąc na zakupach z ciekawości sprawdźcie metki pierwszych lepszych płaszczy z brzegu. Zobaczcie jak nas robią w bambuko. 

Płaszcz z dzisiejszej stylizacji w swoim składzie nie zawiera poliestru w ogóle i niewątpliwie jego zakup był nielada okazją. Tym bardziej, że kosztował mnie bagatela 18 zł! 

I za to właśnie lubię dostawy w swoim Second – Handzie! 

Tę casualową stylizację zbudowałem łącząc wspominany płaszcz z klasycznymi jeansami, białą koszulą oraz skórzaną kamizelką. 

Dodatki, które wybrałem to bordowe brogsy (również z Lumpa), hybrydowy zegarek, który jest połączeniem klasycznego zegrka z funkcjami smartwatcha oraz mój personalizowany sygnet. 

Prosto, bo i o to chodziło! 

PŁASZCZ (VINTAGE) / JEANSY / KOSZULA / KAMIZELKA (VINTAGE) / SYGNET / ZEGAREK

PŁASZCZ (VINTAGE) / JEANSY / KOSZULA / KAMIZELKA (VINTAGE) / SYGNET / ZEGAREK