PROJEKTANCI O KTÓRYCH WARTO WIEDZIEĆ: DRIES VAN NOTEN

#menelstwosieszerzy

„Moim celem jest robienie ubrań tak neutralnych by każda osoba mogła do nich dodać swoją osobowość”

Dries Van Noten urodził się w 1958 roku w Antwerpii, a modę i krawiectwo miał właściwie we krwi. Jego dziadek był szanowanym w mieście krawcem, a ojciec prowadził butik z męską odzieżą. Zgodnie z rodzinną tradycją w 1976 roku Dries rozpoczął studia na Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Antwerpii. Skończył ją w 1980 roku, ale na pierwszy sukces musiał poczekać kilka lat.

_dri1023 _dri0971 _dri0887 _dri0389

W 1986 roku jako członek tzw. Antwerpskiej Szóstki (grupy szczególnie zdolnych absolwentów antwerpskiej uczelni, do której należeli Walter van Beirendonck, Ann Demeulemeester, Dirk Van Saene, Dirk Bikkembergs i Marina Yee) pokazał swoją męską kolekcję na London Fashion Week.

Po debiutanckim pokazie niewielka część kolekcji zamówił słynny nowojorski luksusowy dom towarowy Barneys New York, który do dziś sprzedaje ubrania z metką Dries Van Noten.

W przeciwieństwie do większości projektantów Van Noten najpierw skupił się na modzie męskiej. A dopiero w 1993 roku zdecydował się na wypuszczenie linii damskiej.

Van Noten znany jest z zamiłowania warstwowości przy jednoczesnym użyciu eklektycznej palety barw, faktur i wzorów. Ze względu na to, gdy w latach 90. zapanowała moda na minimalizm gwiazda projektanta uważanego za mistrza niekonwencjonalnego krawiectwa nieco przygasła, by na nowo rozbłysnąć na początku XXI wieku. To wtedy do łask powróciły jego skomplikowane w strukturze dzianiny oraz haftowane i farbowane tkaniny.

_dri0069 _dri0711 _dri0043 _dri0901

Projektant chyba zdaje sobie jednak sprawę z tego, że jego moda jest dosyć trudna i może się wydawać zbyt awangardowa dla wielu mężczyzn. Dlatego przyznaje, że projektuje pojedyncze rzeczy, tak by jego klienci mogli sobie sprawić jedną rzecz i połączyć ją dowolnymi z rzeczami, które już mają w szafie, a nie zamawiać gotowe zestawy z wybiegu.

W 2004 roku projektant pokazał swoją pięćdziesiątą kolekcję. Pokaz był niecodzienny, bo modelki przechadzały się po nakrytym stole, przy którym siedzieli już zaproszeni na uroczystą kolację goście. Cztery lata później Dries Van Noten podbił Amerykę. Najpierw na rozdanie Oscarów ubrał aktorkę Cate Blanchett, z którą przyjaźni się i ubiera do dziś. A następnie odebrał nagrodę przyznawaną przez Stowarzyszenie Amerykańskich Projektantów Mody.

_dri0305 _dri0145 _dri0429 _dri0799

Jego ubrania można kupić w 400 butikach na świecie. Sam projektant wciąż jest właścicielem marki. Nie sprzedał jej żadnej z wielkich korporacji, co w świecie luksusowych domów mody jest rzadkością.

O tegorocznej jesiennej kolekcji Driesa Van Notena amerykański „Vogue” napisał, że będzie się ją pamiętać przez lata.

I ma rację.

W oczy rzucają się np. garnitury w psychodeliczne wzory rodem z lat 60., na których włożenie zdobył by się tylko wyjątkowo odważny facet. Zwłaszcza w połączeniu z szeroką futrzaną etolą. Futrzane wykończenia a nawet męskie futra są zresztą jednym z elementów charakterystycznych kolekcji obok szerokich garniturowych spodni i bogato zdobionych i haftowanych marynarek, płaszczy i kurtek bomberek.

_dri0625 _dri0515 _dri0429 _dri0389

Te elementy są moim zdaniem potwierdzeniem słów Van Noten, żeby każdy z jego projektów można nosić oddzielnie. Nie każdy zdecydowałby się zestawić burgundową, aksamitną bomberkę z wyhaftowanym pawiem z szerokimi, oliwkowymi spodniami we wzory, ale już z prostymi czarnymi spodniami albo dżinsami spodobała by się większości panów.

_dri1005 _dri0953 _dri0535 _dri0211
_dri0825 _dri0133 _dri0363 _dri0245

fot.: Photo: Yannis Vlamos / Indigitalimages.com