CI KTÓRZY ZMIENIAJĄ OTOCZENIE: ANDRZEJ BLIKLE

#menelskiewybory

“Idealizmem utarło się nazywać zasady, które są co prawda słuszne i zbawienne, ale niepraktyczne. A to, co ja staram się promować, to są zasady praktyczne, tylko trudne do wprowadzenia, dla niektórych też i do zrozumienia.”

Informatyk, profesor nauk matematycznych, członek Rady Języka Polskiego, ekspert w dziedzinie zarządzania kompleksową jakością przedsiębiorstw i…mistrz cukiernictwa.

Andrzej Blikle urodził się 24 września 1939 roku Warszawie, w rodzinie, które już miała ogromne tradycyjne cukiernicze. Słynną sieć cukierni A.Blikle założył w 1869 roku jego pradziadek Antoni Kazimierz Blikle. W czasie wojny ojciec Bliklego wynajął się do pracy u piekarza jako szeregowy pracownik

“Wynagrodzenie wynosiło dwa bochenki chleba dziennie. Jeden był dla nas, drugi na wymianę na sól, cukier i świece.”

A po wojnie Jerzy Blikle dalej rozwijał rodzinny biznes.Jego syn zdecydował się jednak pójść w inną stronę. Ukończył Wydział Matematyki i Fizyki na Uniwersytecie Warszawskim, później uzyskał doktorat, a następnie habilitację w Instytucie Podstaw Informatyki Polskiej Akademii Nauk.

“Matematyka mnie strasznie pociągała. Przez 30 lat zajmowałem się pracą naukową. To był bardzo szczęśliwy okres w moim życiu, miałem właśnie to poczucie sensu.”

W między czasie na prośbę ojca zwrócił się też w stronę rodzinnego biznesu. Zaraz po habilitacji zdobył tytuł czeladnika, a po profesurze mistrza cukierniczego. W końcu porzucił udaną karierę naukową i zdecydował się pomóc w rodzinnej firmie.

Ojciec mnie o to prosił. Żaden z nas nie wyobrażał sobie, że dożyje niepodległości – ojciec zmarł w 1981 roku – a przecież do tego czasu ktoś musiał prowadzić firmę. A w PRL-u było tak, że aby móc prowadzić warsztat rzemieślniczy, trzeba było mieć papiery, przynajmniej czeladnicze. “

Andrzej Blikle sieć rodzinnych cukierni zaczął rozwijać w 1990 roku. Zaczynał z pracownią wielkości 90 metrów. Ukończył w 2010 roku z pracownią o powierzchni 1800 metrów i jedną z najbardziej rozpoznawanych polskich marek. Szefem zawsze był świetnym, na początku lat 90. szeregowy pracownik mistrz cukierniczy zarabiał u niego połowę tego, co on jako prezes. Dbał o atmosferę i wizerunek firmy.

“Nazwisko jest w nazwie firmy, więc nie można go zhańbić, bo chciałem mieć poczucie sensu tego, co robię, a też i dlatego, że renoma firmy to jedna z ważniejszych jej wartości. “

W czasie kierowanie firmą Andrzej Blikle rozwijał się też w wielu innych dziedzinach. W latach 1987–1993 był prezesem Polskiego Towarzystwa Informatycznego. Od 1996 roku jest ekspertem w dziedzinie zarządzania kompleksową jakością przedsiębiorstw (TQM). Od 2006 roku jest przewodniczącym zarządu Centrum im. Adama Smitha. A w 2010 roku Andrzej Blikle przestał zarządzać rodzinną firmą – od 2013 roku jedynie zasiada w jej zarządzie. Wciąż uchodzi za jeden z największych polskich autorytetów w dziedzinie biznesu i zarządzania przedsiębiorstwami.

źródła: shootme.pl/PAWEL-FABJANSKI-for-SUKCES / www.polityka.pl